Kup sześć skrzynek wody butelkowanej).

  • 2 years ago
  • 1

Kup sześć skrzynek wody butelkowanej).

Rzeczy, których sami doświadczyliśmy lub zaobserwowaliśmy, takie jak wypadki samochodowe lub rodzaje przemocy często przedstawiane w wiadomościach, mają znaczący wpływ. Podobnie ostrzeżenia rówieśników i autorytetów. Ten zbiór wpływów – członków rodziny, przyjaciół, współpracowników, przywódców religijnych lub kulturowych – jest teraz tak samo plemieniem, jak wtedy, gdy te instynkty ewoluowały, a bezpieczeństwo i wsparcie, jakie może zapewnić, tworzą głęboką psychologiczną zachętę do pozostania członek w dobrej kondycji swojej grupy.

Zależność ludzi od przynależności do grupy w zakresie bezpieczeństwa i wsparcia może być tak silna, że ​​czasami zastępuje bardziej logiczne oceny strachu i bezpieczeństwa, powiedział Javanbakht. Nawet w sytuacjach, gdy działania przywódców plemienia przyczyniają się do zbiorowej nędzy grupy, wielu członkom trudno będzie odrzucić to przywództwo. Badania wykazały, że ludzie depczą po piętach w konfrontacji z dowodami, które podważają ich przekonania lub tożsamość: podwajają swoje poparcie dla zaufanych autorytetów i odrzucają krytykę z zewnątrz, którą często przedstawiają jako dowód, że grupa jest zagrożona. Javanbakht porównał tę dynamikę do łagodniejszych form amerykańskiego plemienia, takich jak bycie fanem Cleveland Browns. Kierownictwo zespołu od dziesięcioleci antagonizowało swoich fanów, ale niektórych ludzi nie można źle traktować, wycofując swoje wsparcie emocjonalne i finansowe.

Wielu Amerykanów zaczęło rozumieć swoje powiązania polityczne w podobny sposób, jak ich sympatie do określonych drużyn sportowych lub serii filmowych, ale ze znacznie ciemniejszymi implikacjami niż, powiedzmy, pokładanie nadziei w biegu po sezonie w Atlancie Braves. Na podstawowym poziomie można było zobaczyć strach plemiennych w tym, jak ludzie starali się uzyskać jasność na początku pandemii. Metody używane przez ludzi do zrozumienia i dążenia do bezpieczeństwa nie są tak naprawdę stworzone do szybkiego, kompetentnego reagowania na nowe zagrożenia. Strach obfituje, gdy ludzie zdają sobie sprawę, że nie mają scenariusza do naśladowania. (Kup sześć skrzynek butelkowanej wody.) Nastaje panika. (Lysol artykuły spożywcze.) Czekają na wskazówki od istniejących przywódców i szukają wcześniej przeoczonych. (Miło cię poznać, dr Fauci.) Monitorują zachowanie swoich rówieśników. (Załóż maskę.)

Przeczytaj: Koronawirus nigdy nie znika.

Jednak w kraju, w którym konsensus co do podstawowego doświadczenia rzeczywistości maleje, przynależność plemienna może być szczególnie napięta. Trump i inni przywódcy wciągnęli zwolenników do wojny kulturowej, przekształcając środki bezpieczeństwa w polityczne ataki opozycji i narzędzia kontroli społecznej. Niektórzy ludzie postąpili właściwie, odrzucając proste środki ostrożności zalecane przez ekspertów naukowych, takie jak maski i otwarte okna, i promując niektóre z bardziej ekstremalnych reakcji na pandemię: Wirus jest mistyfikacją; to broń biologiczna, która ma zaszkodzić szansom Trumpa na reelekcję; to naprawdę jest tylko grypa.

Przynależności plemienne były od wieków wykorzystywane w amerykańskiej polityce; wpływowe osoby budzą strach przed osobami spoza ich okręgów wyborczych, takimi jak mniejszości etniczne i religijne, imigranci i biedni, co wzmacnia przekonanie zwolenników, że lojalność wobec samej grupy jest najlepszym sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa. Ale Trump, od którego emanuje ta narracja, w swojej krótkiej karierze politycznej był szczególnie biegły w podsycaniu i wykorzystywaniu strachu jako źródła władzy. Ludzie, którzy zbudowali znaczną część swojej tożsamości wokół fandomu Trumpa, uczestnicząc w wiecach, dołączając do grup na Facebooku i kupując towary, prawdopodobnie mają psychologiczną inwestycję w jego wersję rzeczywistości, która jest zbyt wysoka, aby rozważać porzucenie; dla niektórych utrata tych przekonań może wydawać się losem gorszym niż koronawirus. Kiedy zaklęcie jest tak silne, według Javanbakht, złamanie go wymaga na ogół bardziej natychmiastowego niebezpieczeństwa, takiego jak śmierć bliskiej osoby przez COVID-19.

Intuicyjne naruszenia bezpieczeństwa wykraczają poza Trumpa i jego akolitów. Ultra rygorystyczne przestrzeganie środków ostrożności w przypadku pandemii może samo w sobie być przejawem tożsamości plemiennej, zwłaszcza że naukowa znajomość wirusa ewoluuje i można zrezygnować z niektórych środków bezpieczeństwa, takich jak wycieranie artykułów spożywczych chusteczkami dezynfekującymi. Bez względu na to, gdzie ich przekonania znajdują się na spektrum politycznym kraju, osoby, których tożsamość jest słabiej związana z grupą polityczną, mają przewagę, jeśli chodzi o adaptację w odpowiedzi na nowe informacje. Stosunkowo niewielka część konserwatystów jest zjadliwie antymaskowana, a większość liberałów nie jest w pełni zamaskowana w swoich domach, przesiąkając lizolem swoje listy do głosowania.

Chociaż te zestawy zachowań mają wspólny podstawowy mechanizm psychologiczny, nie są one równoważne. Aby należeć do jednego plemienia, ludzie przyjmują ogromną, a czasem irracjonalną część odpowiedzialności za bezpieczeństwo własne i innych poprzez wyrzeczenie się siebie i osobistą wybredność. Aby należeć do drugiego plemienia, ludzie muszą w ogóle nie dbać o innych.

(Al Bello / Getty)

Z biegiem czasu, teoretycznie, zbiorowe rozumienie bezpieczeństwa w tym kraju powinno zarówno poprawić się, jak i znormalizować, ponieważ definicja bezpieczeństwa została rozszerzona, aby uwzględnić pandemię, a grupa – w tym przypadku Amerykanie jako całość – tworzy nowe normy, aby to osiągnąć. W większości Ameryki, jak dotąd, niekoniecznie tak było, a wszelkie postępy były ciężko zdobywane przez czasami brutalną opozycję. Jednak strach plemienny, który powoduje te duże różnice, często nie uwzględnia mniejszych w rodzinach i kręgach społecznych, które są politycznie podobne. Każdy, kto od miesięcy zaszył się w swoim domu, obserwując, jak przyjaciele i rodzina urządzają wesela w domu lub spędzają weekendy w barach — lub każdy, kto zaprosił kumpla na dzień na plaży tylko po to, by zostać odrzuconym z powodu amorficznych obaw o bezpieczeństwo — wie, że coś dzieje się bardziej skomplikowane.

Nawet wśród ludzi o podobnych przekonaniach płynny, jednolity zwrot w kierunku nowego rozumienia bezpieczeństwa wymaga sumiennego, kompetentnego przywództwa o dobrych intencjach. Według Erica Scotta Gellera, psychologa z Virginia Tech, który bada bezpieczeństwo od ponad 40 lat, najlepszym sposobem, aby skłonić wielu ludzi do przyjęcia nowych środków bezpieczeństwa, jest wyraźne i spójne określenie, czym one są i dlaczego są ważne , a następnie zademonstruj przykłady osób, które wielokrotnie ich przestrzegały. Ogólnie rzecz biorąc, przywództwo amerykańskie nadal postępuje odwrotnie. „Jestem w produktopinie branży od dawna i nigdy nie widziałem czegoś takiego” – powiedział mi Geller. „Największym problemem, jaki mamy teraz, są mieszane wiadomości”.

Przeczytaj: Ameryka jest uwięziona w spirali pandemii.

Pozostawieni samym sobie, ludzie wytyczają swoje ścieżki w oparciu o swoją osobowość, sposób postrzegania świata i stosunek do ryzyka. Według Gellera, wiele osób, którym przedstawiono lawinę sprzecznych instrukcji, po prostu się męczy i poddaje. Inni stają się nadmiernie czujni, a ich zachowanie ulega zwapnieniu w obliczu nowych informacji, które mogą pozwolić im się uspokoić i trochę bardziej cieszyć się życiem. Jeszcze inni po prostu wybierają optymizm, bez względu na to, jak niebezpiecznie chybiony – na przykład przekonanie, że „odporność stada” jest bliska, lub założenie, że złapanie wirusa nie będzie dla nich miało długoterminowych konsekwencji. „Ludzie będą przyciągać pozytywne przesłanie, ponieważ jest to wygodne i nie jest przerażające, nie jest przerażające” – powiedział Geller.

I tak chaos kraju staje się chaosem w jego rodzinach i społecznościach. Ludzie kłócą się ze swoimi założeniami i pospiesznie podejmowali decyzje na podstawie połowicznego zrozumienia dowodów naukowych. Są zmuszeni do prowadzenia własnych niezręcznych, napiętych behawioralnych mikronegocjacji przed odwiedzeniem krewnych, świętowaniem urodzin lub wyjściem na piwo na patio baru. Amerykanie nie mają wspólnej koncepcji pandemii, co oznacza, że ​​nie można zakładać, że ktoś, komu ufasz od lat, nie narazi Cię na śmiertelną chorobę, a nawet, że żyjesz na tej samej płaszczyźnie rzeczywistości. Ludzie źle się czują z egzekwowaniem swoich granic lub po prostu stają się zmęczeni ciągłą czujnością. Czasami po prostu zapominają.

Pod pewnymi względami te tragiczne błędy intuicji są wygodne dla przywódców, zarówno w rządzie, jak i poza nim. Przyjęcia urodzinowe, wakacje i noce w mieście są łatwo formułowane jako osobiste wybory wolne od wpływów rządowych, mimo że inne kraje poszły znacznie dalej, dając swoim obywatelom narzędzia do zapewnienia sobie bezpieczeństwa i podejmowania dobrych decyzji – skoordynowane na szczeblu krajowym programy testów, rozbudowany rząd pomoc dla firm, jasny i spójny przekaz o bezpieczeństwie. Możesz zobaczyć tę samą dynamikę wskazywania palcami w tym, jak niektórzy rektorzy uczelni ustawili swoich podopiecznych na porażkę, a następnie ukarali ich za zarażenie. Takie podejście odzwierciedla sposób, w jaki w Ameryce winę za zniszczenia i śmierć na dużą skalę często zrzuca się na tych, którzy mają najmniejszą możliwość zmiany polityki lub ochrony siebie. „Pomyśl o wszystkich wypadkach na platformach wiertniczych lub platformach wiertniczych”, powiedziała mi Susan Silbey, socjolog, która studiuje bezpieczeństwo w MIT. „To wciąż te same firmy. Zawsze obwiniają pracowników”.

(Czarny matowy / Magnum)

Nawet przy mieszanych wiadomościach z góry, bezpieczeństwo w czasach pandemii byłoby nieco jaśniejsze do negocjacji, jeśli mówienie o swoim zachowaniu i zadawanie pytań na temat innych nie byłyby tak strasznie niezręczne. Zapewnienie bezpieczeństwa przed pandemią wymaga przesłuchania bliskich, z kim byli, co robili i czy byli ostatnio testowani. Jeśli brzmi to znajomo, to dlatego, że edukatorzy zdrowia proszą ludzi, aby omawiali te same tematy za każdym razem, gdy mają nowego partnera seksualnego. Jak się okazuje, nie tylko seks sprawiał, że te rozmowy były notorycznie trudne do prowadzenia, ale te same strategie, które opracowali eksperci ds. zdrowia publicznego, aby rozmawiać o seksie, mogą być równie przydatne w tych nowych rodzajach negocjacji.

Gdy maski stały się wiosną coraz bardziej popularne i bardziej kontrowersyjne w Stanach Zjednoczonych, Logan Levkoff, nauczycielka seksu i związków, odkryła, że ​​prowadzi tę samą rozmowę ze swoimi rówieśnikami. Dynamika zdrowia pandemicznego i zdrowia seksualnego powoduje, że ludzie w bardzo podobny sposób są niespokojni i ostrożni, co do bardzo podobnych rodzajów środków ostrożności. Czy powinieneś odmówić udziału w weselu kuzynki, chyba że wyprowadzi ją na zewnątrz? Czy powinieneś powiedzieć swojemu przyjacielowi bez maski, żeby się zamaskował? Sytuacje te są „nadal obarczone wstydem i piętnem oraz założeniami dotyczącymi polityki ludzi” – powiedział mi Levkoff. „Często, jeśli nie chcemy, aby ktoś robił założenia na temat nas i nie chcemy, aby czuli, że robimy założenia na jego temat, po prostu w ogóle nic nie mówimy”.

Takie unikanie może postawić ludzi w bardziej ryzykownych sytuacjach, niż sami wybraliby, gdyby czuli się wybredni. Mimo to pragnienie, by nie rozgniewać bliskich w już niespokojnym i pełnym lęku czasie, może być silne. „Właśnie tam trochę się potykamy” – powiedział Levkoff. „Uważamy, że w tych intymnych związkach pytanie byłoby naruszeniem zaufania”. Powiedziała, że ​​upolitycznienie środków zdrowia publicznego prawdopodobnie zaostrzyło tę dynamikę. Rozmowy o bezpieczeństwie mogą szybko przerodzić się w spory o różnice polityczne; Niecałe dwa tygodnie przed wyborami wiele osób prawdopodobnie chętnie uniknie szturchania niedźwiedzia, jeśli to możliwe.

Te rozmowy mogą być nawet trudne wśród rówieśników politycznych, co teoretycznie wydaje się głupie. W końcu jesteśmy w pandemii. Czy przejrzystość nie jest po prostu rozsądna? „Mamy przekonanie, że nasze zdrowie jest miarą naszego charakteru” – wyjaśnił Levkoff. W Ameryce bycie wolnym od chorób i niepełnosprawności jest często uważane za wskaźnik moralnej prawości i dobrych priorytetów danej osoby. Dla Ciebie pytanie znajomego, czy była ostatnio na przyjęciu domowym, może przypominać zaznaczenie pola na liście rzeczy do zrobienia. Dla niej może się wydawać, że powiedziano jej, że jest jakimś degeneratem.

Przeczytaj: Jak „Karen” stała się złoczyńcą koronawirusa

Ta dynamika podnosi swoją brzydką głowę również w mniej intymnych interakcjach. Po tym, jak prezydent Uniwersytetu Notre Dame, John I. Jenkins, stał się jedną z wielu osób, które uzyskały pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa po wzięciu udziału w pozornym wydarzeniu w Białym Domu z okazji Barretta, nienazwany członek delegacji Notre Dame powiedział New Yorkowi. Czasy, w których decyzja grupy o pozbyciu się maski była wynikiem uprzejmości, a nie polityki – próbą wtopienia się i przestrzegania konwencji ustalonych przez potężnych gospodarzy imprezy. Istnieje wiele sposobów, dzięki którym ludzie nie będą kołysać łodzią w amerykańskiej kulturze społecznej. Te subtelności mogą skłonić ludzi do rozprzestrzeniania śmiertelnej choroby w środowisku, w którym warunki bezpieczeństwa zmieniły się szybko i dezorientująco.

Szukanie sposobów na prowadzenie tych rozmów – a nawet samo myślenie o ich konsekwencjach – to połowa sukcesu. Poruszanie niewygodnego problemu lub wymyślanie nowego sposobu na zrozumienie naszych przyjaciół i bliskich jest niezręczne, ale z pewnością jest to wykonalne. Lekko stąpać. Zapewnij znajomych i rodzinę, że po prostu starasz się pomóc wszystkim dobrze się bawić. Ochotnicze informacje na temat własnego zachowania. Rozpoczęcie tych rozmów jest często najtrudniejsze, zwłaszcza wśród osób, których cele są takie same, nawet jeśli ich metody są różne. Zrobili już najtrudniejsze ustępstwo: odrzucenie pomysłu, że sposób, w jaki rozumieliśmy się nawzajem siedem miesięcy temu, wystarczy, aby przetrwać nadchodzące miesiące.

„Uważamy, że podzielamy te same wartości i normy” – powiedział mi socjolog Sibley. „Myślimy, że się znamy”.

Dwa tygodnie temu francuscy lekarze opublikowali prowokacyjną obserwację w czasopiśmie mikrobiologicznym. Wobec braku znanego sposobu leczenia COVID-19 lekarze rozpoczęli eksperymenty z silnym lekiem znanym jako hydroksychlorochina. Przez dziesięciolecia lek był stosowany w leczeniu malarii – wywoływanej przez pasożyta, a nie wirusa. U sześciu pacjentów z COVID-19 lekarze połączyli hydroksychlorochinę z azytromycyną (znaną przez wielu jako „Z-Pak”, antybiotyk, który zabija bakterie, a nie wirusy) i poinformowali, że po sześciu dniach tego schematu wszystkie sześć osób uzyskało wynik negatywny. wirus.

Raport przyciągnął uwagę znanego lekarza Mehmeta Oza, który od tego czasu pojawił się w Fox News, aby opowiadać o hydroksychlorochinie 21 razy. Jak powiedział Oz Seanowi Hannity: „Ten francuski lekarz [Didier] Raoult, bardzo znany specjalista od chorób zakaźnych, wykonał interesującą pracę w badaniu pilotażowym, pokazując, że może pozbyć się wirusa w sześć dni w 100 procentach pacjentów, których leczył”. Raoult pojawił się w ostatnich latach jako pan-dyscyplinarny prowokator; zakwestionował zmiany klimatyczne i ewolucję Darwina. 21 stycznia, w szczytowym momencie epidemii koronawirusa w Chinach, Raoult powiedział w filmie na YouTube: „Fakt, że ludzie zmarli na koronawirusa w Chinach, wiesz, nie czuję się bardzo zaniepokojony”. W zeszłym tygodniu Oz, który doradzał prezydentowi w sprawie koronawirusa, opisał Raoulta Hannity’emu jako „bardzo imponujący”. Oz powiedział Hannity’emu, że poinformował o tym Biały Dom.

Anthony Fauci nie jest pod wrażeniem.

Compare listings

Compare